- Witam Cię, witam, Przenajświętsze Ciało, * któreś na krzyżu sromotnie wisiało, * za nasze winy, Synu jedyny * Ojca wiecznego, Boga prawego, * męki te znosiłeś.
2. Dajem Ci pokłon, Bogu prawdziwemu, * w tym Sakramencie dziwnie zakrytemu; * żebrzem litości i Twej miłości, * byś gniew swój srogi, o Jezu drogi, * pohamować raczył.
3. Zmiłuj się, zmiłuj nad nami grzesznymi, * nie racz pogardzać prośbami naszymi; * zgrom hardych siły, daj pokój miły, * wyniszcz złe rady, wykorzeń zdrady * pośród ludu swego.
4. A kiedy przyjdzie z światem tym rozstanie, * ratuj nas, ratuj, dobrotliwy Panie! * Niech z Ciała Twego Przenajświętszego * posiłek mamy i oglądamy * Ciebie łaskawego.
Najmiłosierniejszy Zbawicielu,* do stóp Twoich padamy na kolana, * by odpowiedzieć na prośbę rzuconą apostołom:* „Pozostańcie tu i czuwajcie ze Mną”,* a także by nie usłyszeć * Twego delikatnego wyrzutu:* „Tak to jednej godziny * nie mogliście czuwać ze Mną”.*
Napełnij, o Panie, serca nasze * ogromem nienawiści do grzechu * i ducha niewdzięczności, * za które cierpiałeś śmiertelne katusze.* Napełnić je racz wielką miłością ku Tobie, * który dlatego, że nas
ukochałeś miłością nieskończoną,* na siebie wziąłeś nasze winy,* aby przez Twoją mękę człowieczą * zadośćuczynić Ojcu Niebieskiemu * i nas z Nim pojednać. * A Ty, o boleściwa Matko Boża,* przez niezmierzone trwogi ducha,* którymi byłaś udręczona, * kiedy Jezusa, Syna Twego,* śmiertelne nękały katusze, * wyjednać racz nam łaskę, * byśmy się z Tobą modlili,* z Tobą i z Synem Twoim cierpieli * i szczęśliwych skutków Jego męki * z obfitością dostąpić mogli.
1.Ogrodzie Oliwny, widok w tobie dziwny, * Widzę Pana mego na twarz upadłego. * Tęskność, smutek strach Go ściska, krwawy pot z Niego wyciska. * O Jezu mdlejący, prawieś konający!
2.Kielich gorzkiej męki z Ojca Twego ręki * Ochotnie przyjmujesz, za nas ofiarujesz, * Anioł Ci się z nieba zjawia, o męce z Tobą rozmawia. * Ach Jezu strwożony, przed męką zmęczony!
3.Uczniowie posnęli, Ciebie zapomnieli. * Judasz zbrojne roty stawia przede wroty, * I wnet do ogrójca wpada z wodzem swym zbójców gromada. * Ach Jezusa truje zdrajca, gdy całuje.
4.A lubo z swym ludem obalony cudem * Gorzej, niż padł, wstaje: Jezusa wydaje. * Dopiero się nań rzucają, więzy, łańcuchy wkładają. * Ach Jezu pojmany, za złoczyńcę miany!
***
- Jużem dość pracował dla ciebie człowiecze, * trzydzieści trzy lata na tym nędznym świecie; * = pójdę, pójdę do Jerozolimy; * co o Mnie pisano, to wszystko wykonam.
2. Już dobiega końca Me pielgrzymowanie, * już teraz zawieram Moje nauczanie, * = Już chcę sprawę zbawienia dokonać, * idźcie, ucznie Moi, wieczerzę gotować.
3. Jeszcze Ja raz z wami pragnę spożyć Paschę: * chleb przemienię w Ciało i wino w Krew własną; * = na pamiątkę Mego umęczenia, * Ofiarę bezkrwawą złożę dla zbawienia.
***
- Rozmyślajmy dziś, wierni chrześcijanie, * jako Pan Chrystus za nas cierpiał rany; * od pojmania nie miał odpocznienia, * aż do skonania.
2. Naprzód w Ogrojcu wziął pocałowanie, * tam Judasz zdrajca dał był katom znamię: * oto patrzajcie, mego Mistrza macie, * Tego imajcie.
3. Wnet się rzucili jako lwy zaciekli, * apostołowie od Niego uciekli; * On zaś był śpiesznie wiedzion do Annasza, * pociecha nasza.
4. Przed sąd Piłata gdy był postawiony, * niesprawiedliwie został oskarżony; * rozkazał Piłat, by był biczowany * ten Pan nad pany.
5. Koronę z ciernia żołnierze uwili, * naszemu Panu na głowę wtłoczyli; * naśmiewając się przed Nim przyklękali, * królem Go zwali.
6. Krzyknęła potem tłuszcza zbuntowana: * „Nie chcemy Tego za swego mieć pana; * niechaj na krzyżu swój żywot położy * ten to Syn Boży!”.
***
Ref. O Jezu, Jezu, ja proszę * sercem skruszonym i łzami * przebacz mi, rozgrzesz, zapomnij, * zmiłuj się Jezu, nad nami
1.Z miłości Twojej stworzyłeś mnie Ojcze * Rozum i Wolność i serce dałeś * Żebym Cię kochał, żebym Cię kochał, * A ja zgrzeszyłem…
2.Ja roztrwoniłem Twój majątek, Ojcze, * a Tyś nie przestał kochać mnie cierpliwie, * Marnotrawnego, marnotrawnego * – Ojcze, zgrzeszyłem!
3.W ciernie wplątany wołałem pomocy, * Nikt mnie nie słyszał, nie przyszedł z ratunkiem; * Tylko Ty jesteś, tylko Ty jesteś * Dobrym Pasterzem!
4.Tylko Ty Panie, mnie potępionego * Sam obroniłeś od kamienowania; * Co ja mam począć? Co ja mam począć? * Idź, nie grzesz więcej!
5.Ja Ciebie przecież trzykroć się zaparłem * A Ty spojrzałeś na mnie z miłosierdziem; * Więc płakać będę, więc płakać będę * Do końca życia!
6.Gdy Ciebie spotkam po drogach krzyżowych * Po zmartwychwstaniu za Piotrem Ci wyznam – * Wszystko wiesz, Panie, wszystko wiesz, Panie; * Wiesz, że Cię kocham!
***
- Jezu Chryste, Panie miły, * o Baranku tak cierpliwy, * wzniosłeś, wzniosłeś na krzyż ręce swoje, * gładząc, gładząc nieprawości moje.
2. Płacz Go, człowiecze mizerny, * patrząc, jak jest miłosierny; * Jezus, Jezus na krzyżu umiera, * słońce, słońce jasność swą zawiera.
3. Pan wyrzekł ostatnie słowa, * zwisła Mu na piersi głowa; * Matka, Matka pod Nim frasobliwa, * stoi, stoi z żalu ledwie żywa.
4. Zasłona się potargała, * ziemia rwie się, ryczy skała; * setnik, setnik woła: Syn to Boży! * Tłuszcza, tłuszcza, wierząc w proch się korzy.
5. Na koniec Mu bok przebito, * krew płynie z wodą obfito; * żal nasz, żal nasz dziś wyznajem łzami, * Jezu, Jezu, zmiłuj się nad nami!





