Klasa 7

27 października

Temat: Lectio divina

Proszę przygotować tekst Mk 4,1-9: według 4 punktów. Zapis w zeszycie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

09 czerwca 2020 r.

PROSZĘ O PRZYGOTOWANIE PRACY: Ja wyglądało życie pierwszych chrześcijan ( na podstawie także Dziejów Apostolskich )

To ni ma być notatka ale opracowanie tematu.

Pracę proszę przesłać najpóźniej do środy na pocztę parafii.

 

 

Tematy 5-6 na tydzień: 25- 29 maja

6. Temat:Zesłanie Ducha Świętego – narodziny Kościoła.

Idąc w niedzielę lub święta do kościoła lub kaplicy nie zastanawiamy się jak powstał Kościół i jakie jest jego zadanie. Często zniechęceni otoczeniem lub własnymi doświadczeniami mówimy rodzicom, że nie chcemy iść do kościoła bo nam nic nie daje. Czy rzeczywiście? Po co nam Kościół? Co to jest ten „Kościół”. Jaki jest jego cel?

Kościół z łac. Ecclesia – zgromadzenie, powstał w Dniu Pięćdziesiątnicy. Wprawdzie Jezus wybrał swoich apostołów trzy lata wcześniej, jednak bez pomocy Ducha Świętego nie byli oni gotowi na zadania jakie im przygotował.

Wysłuchaj uważnie: www.youtube.com/watch?v=v20Sve8ePfA

W pięćdziesiąt dni po Zmartwychwstaniu w czasie żydowskiego święta plonów – Pięćdziesiątnicy, na apostołów ukrywających się w Wieczerniku zstąpił Duch Boży:

Zesłanie Ducha Świętego
Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić.
Przebywali wtedy w Jerozolimie pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak przemawiali w jego własnym języku. (…) słyszymy ich głoszących w naszych językach wielkie dzieła Boże». Zdumiewali się wszyscy i nie wiedzieli, co myśleć: «Co ma znaczyć?» – mówili jeden do drugiego.” Dz 2,1-12

Dopiero to wydarzenie wyzwoliło w Apostołach odwagę i moc do wykonania polecenia Jezusa: „idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu, chrzcząc w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”.
Tego samego dnia Piotr wygłosił do mieszkańców Jerozolimy i przybyszów pierwszą katechezę w dziejach Kościoła:

Jezus z Nazaretu był człowiekiem, którego posłannictwo potwierdził sam Bóg przez to, że za Jego sprawą dokonał na waszych oczach wielu niezwykłych czynów, cudów i znaków, o czym sami dobrze wiecie. Otóż On to właśnie, zgodnie z odwiecznym planem powziętym przez Boga, został wam wydany, a wy, posługując się bezbożnikami, przybiliście Go do krzyża i pozbawiliście życia. Ale Bóg wskrzesił Go z martwych, uwolnił od więzów śmierci, gdyż było nie do pomyślenia, żeby wzięła nad Nim górę. Został On wywyższony [i zasiadł] po prawicy Boga. Otrzymał też od Ojca obietnicę Ducha Świętego i zesłał Go [na nas], jak to sami widzicie i słyszycie.
Niech więc cały naród izraelski trwa w przekonaniu niewzruszonym, że Bóg uczynił i Panem, i Mesjaszem tego właśnie Jezusa, którego wyście ukrzyżowali.” Dz 2, 22-24. 33. 3

Apostołowie mówili, że Jezus Chrystus jest obiecanym Mesjaszem, którego posłannictwo poświadczył Bóg przez cuda i znaki jakich dokonywał. Mówili, że poniósł śmierć na krzyżu by mogło dokonać się odkupienie każdego kto uwierzy w Niego. Mówili, że zmartwychwstał i wstąpił do Ojca, do nieba.

Zadanie w zeszycie: Na podstawie fragmentu wymień czym charakteryzowali się pierwsi chrześcijanie.

Trwali (…) w nauce Apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach. Bojaźń ogarniała każdego, gdyż Apostołowie czynili wiele znaków i cudów. Ci wszyscy, co uwierzyli, przebywali razem i wszystko mieli wspólne. Sprzedawali majątki i dobra i rozdzielali je każdemu według potrzeby. Codziennie trwali jednomyślnie w świątyni, a łamiąc chleb po domach, przyjmowali posiłek z radością i prostotą serca. Wielbili Boga, a cały lud odnosił się do nich życzliwie. Pan zaś przymnażał im codziennie tych, którzy dostępowali zbawienia.” Dz 2,42-47

 

5. Temat: Czyste spojrzenie na świat.

Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.

Świat jest pełen nieczystości – w codziennych rozmowach, w mediach. Duch tego czasu ma na celu zaspokoić nasze pożądliwości. Nieprzyzwoita mowa jest na porządku dziennym, a ludzie nie wstydzą się swojego złego postępowania. Media i portale społecznościowe pełne są obrazów i zdarzeń przedstawiających ludzkie niezadowolenie, szyderstwo, bluźnierstwo, próżność, krytykę, pesymizm, a zwłaszcza nieczystość i pożądliwość. Wygląda to tak, że codziennie, ze wszystkich stron i w różnym stopniu jesteśmy bombardowani „złymi” i „dobrymi” wiadomościami.

Faktem jest, że w swojej naturze mam chęci i skłonności, które budzą się pod wpływem tych zewnętrznych impulsów i oddziaływań. Pojawiają się w myślach i uczuciach, jako irytacja, pogarda, krytyka, nieczystość, próżność, zwątpienie, itd. A co z oczyszczaniem samego siebie i zachowaniem swojego serca w czystości? Jeśli przyrównam moje serce i zmysł do źródła, zdam sobie sprawę, jak wielkie to ma znaczenie. Mała ilość skażonej wody zanieczyszcza czystą wodę w całej studni, a zanieczyszczona studnia nie stanie się od razu czysta, kiedy tylko dolejemy do niej czystej wody. By oczyścić taką studnię, należy usunąć wszystkie zanieczyszczenia, ale żeby ją utrzymać w czystości, trzeba ją trzymać z dala od wszelkich możliwych źródeł skażenia.

Tak samo jest z moim duchowym życiem. Moje chęci i pożądliwości reagują w różnych sytuacjach i próbują wejść do mojego serca i zmysłu, jak krople zanieczyszczonej wody do studni. Jeśli pozwolę żyć tym myślom, zostanę skażony grzechem, a jego wpływ zaczyna wzrastać i rozszerzać się w moim życiu. Dając miejsce nieczystym myślom, albo poddając się ciekawości i pożądliwości oczu, powstaje szczelina  i prędzej czy później stanę się niewolnikiem swoich chęci i pożądliwości. „Mała” zazdrosna myśl, której pozwalam żyć, rośnie jak nowotwór, a ja stopniowo staję się zgorzkniałą i skłonną do krytyki osobą.

W swojej dobroci i miłosierdziu Bóg jest gotowy, by przebaczyć mój grzech i całkowicie mnie oczyścić. Zanieczyszczenia zostają usunięte a ja ponownie staję się „czystą studnią.” Teraz oczywiście muszę zatroszczyć się o to, by ją utrzymać w czystości.

Po co narażać się na zanieczyszczenie?

Nie zawsze mam możliwość uniknąć czegoś, co zobaczę, czy usłyszę a co wywołuje reakcję w moim ciele. Kiedy więc jestem kuszony, istnieje droga wyjścia: muszę modlić się, walczyć i cierpieć, by pozostać czystym i przezwyciężyć zło. Bóg daje mi Ducha Świętego, który mnie prowadzi oraz daje moc, jakiej potrzebuję, by zwyciężyć.

Jednak nie wszystkie pokuszenia są nieuniknione. Istnieje więc inna strategia nazachowanie się w czystości: Uciekać! Ma to związek z moim nastawieniem i nadzieją. W jakim kierunku ma zdążać moje życie? Nie potrafię uniknąć wszelkich złych wpływów, lecz nie muszę ich szukać, ani ich akceptować.

Narażając się na te oddziaływania, moje oczy są kuszone do tego, by patrzeć, mój język, by coś powiedzieć, a umysł jest kuszony, by myśleć o czymś, o czym w innym wypadku nigdy bym nie pomyślał. Jeśli chcę zobaczyć Boga, dlaczego miałbym pozwolić moim oczom błądzić, czytać i patrzeć na wszelkiego rodzaju materiały zanieczyszczone bluźnierstwem, pogardą, szyderstwem, nieczystością i nieprzyzwoitością? Po co subskrybować media i portale społecznościowe, które bawią się tymi pożądliwościami, mimo, że czynią to „sporadycznie”? Jeśli nie jestem całym sercem oddany Bogu, szybko znajdę jakąś wymówkę. „To nie jest takie złe.” „Z tym sobie poradzę; przecież wiem na czym stoję.” „To jest takie śmieszne i zabawne, że toleruję przekleństwa zawarte w tym.”

Być może myślę, że uporam się z tym wszystkim, bo jestem już do tego przyzwyczajony. To już nie ma na mnie wpływu. Jednak tutaj powinno zaświecić się czerwone światełko, które ostrzega: Czy z czasem, stopniowo nie staję się niewrażliwy na rzeczy, do których Bóg odczuwa wstręt? Czy są one dla mnie zwyczajne, ponieważ są zwyczajne i normalne dla świata? Czy otwieram się na nieczystość, bo „jestem do niej przyzwyczajony”?

Moja nadzieja i powołanie

Niewłaściwe jest, aby ktoś, kto przygotowuje się na spotkanie z Jezusem i Bogiem, stał się obojętny, niewrażliwy na grzech i sprawy tego świata, narażając się na coś, czego można było uniknąć. Jak mogę oczekiwać, że zachowam swoje serce w czystości, mając takie nastawienie?

Zastanówcie się na jakie pokusy przeciwko czystości jesteśmy wystawieni w dzisiejszym świecie? Zapisz odpowiedź w zeszycie.
Podczas wieczornej modlitwy pomódl się za ludzi zniewolonych różnymi nałogami.

 

 

 

Tematy 3-4 na tydzień: 18- 22 maja

4. Temat: Moja postawa wobec bliźnich.

Zapis w zeszycie:

„Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”.

Do którego błogosławieństwa odnoszą się powyższe Słowa Jezusa? Odpowiedź w zeszycie.

Napisz uczynki miłosierdzia co do ciała i co do duszy w zeszycie w dwóch kolumnach. Naucz się ich.

Znajdź świętych, którzy pełnili te uczynki i zapisz w zeszycie na czym ich działalność polegała

 

 

3. Temat: Błogosławieństwa prawem Królestwa Bożego.

W oczach wielu ludzi poczucie szczęścia wiąże się głównie z posiadaniem
bogactw materialnych, osiągnięciem sukcesu zawodowego oraz zdobyciem sławy i władzy. Według różnych definicji słownikowych szczęście to: powodzenie w przedsięwzięciach oraz pomyślny zbieg okoliczności, który daje uczucie zadowolenia.
Każdy człowiek chce być szczęśliwy, ponieważ jest w ten sposób stworzony przez Boga. Istniejemy, ponieważ jesteśmy powołani do życia w szczęściu, które do tego się nie kończy, ale trwa wiecznie. Z tego powodu ludzie ciągle starają się odnaleźć drogę prowadzącą do szczęścia, a potem podążać nią całe życie.
Jeżeli jednak prowadzą swoje poszukiwania w oderwaniu od Stwórcy, który obdarzył ich życiem, to błądzą po omacku w ciemnościach własnych pragnień, wad, pokus, przyzwyczajeń lub złych rad innych ludzi. Najczęściej koncentrują się na tym, co przemijając nie trwa wiecznie, czyli na dobrach materialnych, władzy i sławie. Posiadanie ich pozwala odczuć satysfakcję, która jednak po jakimś czasie mija, pozostawiając bolesną pustkę. Dodatkowo: ten, kto posiada majątek, boi się, że ktoś mu go ukradnie, ten kto ma władzę – obawia się, że zostanie mu odebrana, a sławny – ciągle sprawdza, czy ktoś inny przypadkiem
nie stał się sławniejszy. Szatan zaś nieprzerwanie dokłada wszelkich starań, aby to pozorne szczęście całkowicie zaślepiało człowieka, odwracając jego uwagę od prawdziwej biedy, marności i powierzchowności jego życia. Pragnie w ten sposób na zawsze oddalić człowieka od Boga oraz uczynić go nieszczęśliwym na całą wieczność.
Wiele osób uważa ludzi biednych, smutnych, pokornych, cichych i nastawionych pokojowo za życiowe niedorajdy, którym nic się nie udaje. Nie mieści im się w głowie możliwość, że ktoś, kto ociera z policzków prawdziwe łzy bólu i smutku może być pomimo tego człowiekiem szczęśliwym. Właśnie o takiej, zupełnie niepojętej dla ludzi sytuacji naucza Pan Jezus. Na początku swojej działalności poszedł na górę, która dziś nazywa się Górą Błogosławieństw. Za Nim podążyły tłumy uczniów. Wchodzenie na górę zawsze wiąże się z wysiłkiem, odczuwaniem

Błogosławieni, czyli szczęśliwi zmęczenia i pokonywaniem własnych słabości. Góry uczą ludzi pokory, a podjęty wysiłek wynagradzają
niepowtarzalnymi i pięknymi widokami. Na Górze Synaj Bóg wśród grzmotów, trzęsienia ziemi i ognia zawarł Stare Przymierze z Izraelitami.
Jedynie Mojżesz mógł wejść na górę, ponieważ inni ludzie przypłaciliby spotkanie z Bogiem swoim życiem.
Na Górze Błogosławieństw Pan Jezus, którego papież Benedykt XVI nazywa nowym Mojżeszem, rozszerza dawne Przymierze na wszystkie narody.
Nie jest to już pustynia, ale pełne zieleni miejsce z przepięknym widokiem
na jezioro Genezaret. W osobie Pana Jezusa moc i wielkość Boga ukazuje się w Jego łagodności i pełnej pokoju bliskości, która
wkrótce stanie się ukrzyżowaną miłością. Pan Jezus
nauczał ludzi, siedząc na skale, co podkreślało Jego władzę Nauczyciela Izraelitów i wszystkich ludzi. Jego uczniowie, to wszyscy ludzie, którzy podążają za Nim, podejmując trud fizycznej i duchowej wspinaczki.
To ludzie, którzy z uwagą słuchają Jego słów i naśladują Go w codziennym życiu. Zanim jednak Pan Jezus rozpoczął swoją naukę, najpierw popatrzył na swoich uczniów: A On podniósł oczy na swoich uczniów i mówił (…) (Łk 6,20)
Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą
nasyceni.
Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.
Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. (Mt 5, 3-10 )

Kogo zobaczył Pan Jezus? Kto poszedł za Nim i z uwagą słuchał?
Byli to ludzie gotowi do przyjęcia i niesienia w swoim życiu krzyża. Ludzie
szczególnie bliscy Chrystusowi: znienawidzeni, prześladowani, ubodzy
i smutni. Nazwał ich ludźmi szczęśliwymi i wypowiedział w ich stronę słowa
.

Obietnice Pana Jezusa mają wymiar eschatologiczny, jednak mogą wypełniać się już tu na ziemi. Dzieje się tak wtedy, gdy człowiek chce patrzeć na swoje życie po Bożemu i idzie dzień za dniem razem z Jezusem. Chrystus widzi przeżywane
przez niego udręki i sprawia, że w jedności z Nim stają się radością.
Błogosławieństwa ukazują prawdziwe życie uczniów wierzących
w Chrystusa.

Św. Paweł opisywał to w następujący sposób:
Uchodzący za oszustów, a przecież prawdomówni,
niby nieznani, a przecież dobrze znani, niby
umierający, a oto żyjemy, jakby karceni, lecz nie
uśmiercani, jakby smutni, lecz zawsze radośni,
jakby ubodzy, a jednak wzbogacający wielu, jako
ci, którzy nic nie mają, a posiadają wszystko. (2
Kor 6, 8-10)
Choć za życia przychodzi uczniom Chrystusa doświadczać trudności i cierpień, to mają udział w Jego ZMARTWYCHWSTANIU i ta
prawda jest ich błogosławieństwem – źródłem prawdziwego szczęścia. Daje wewnętrzną siłę i niezłomność, której nic i nikt nie pokona: ani
łzy, ból, cierpienie i smutek, ani prześladowanie i uwięzienie.
W porównaniu z wiecznością, życie na ziemi trwa tylko chwilę. Warto poświęcić je na zdobywanie swojej własnej góry prowadzącej do

O jakich ludziach mówią Błogosławieństwa?
Błogosławieństwa mówią o ludziach, którzy są szczęśliwi pomimo doświadczanych na ziemi trudności. Źródłem ich szczęścia jest udział w Zmartwychwstaniu Chrystusa.
ZAPIS W ZESZYCIE

Wstaw właściwe uzupełnienia: dam ci odpowiednie słowa; udzielę
ci swojego miłosierdzia; nazwę ciebie Bożym synem; pocieszę ciebie i będę twoją radością; dam ci królestwo niebieskie; będę twoim bogactwem; wypełnię twoje życie sprawiedliwością; przyjdę na spotkanie z tobą.

Błogosławieństwa to obietnice Pana Jezusa.
Chrystus zapewnia Ciebie:
Jeżeli będziesz ubogi, Ja
Jeżeli będziesz smutny, Ja
Jeżeli nie będziesz miał nic do powiedzenia, Ja
Jeżeli będziesz dążył do sprawiedliwości, Ja
Jeżeli będziesz człowiekiem miłosiernym, Ja
Jeżeli będziesz miał czyste serce, Ja
Jeżeli będziesz wprowadzał pokój, Ja
Jeżeli dla sprawiedliwości będziesz cierpiał prześladowanie Ja

Napisz, w jaki sposób rozumiesz stwierdzenie, „że człowiek święty nie chce
świecić swoim światłem, ale blaskiem Boga”.

NAUCZ SIĘ BŁOGOSŁAWIEŃSTW NA PAMIĘĆ.

2. Temat: Zbawcza działalność Jezusa Chrystusa.

Czym jest zbawienie? Wyjaśnij pojęcie.

Na czym polega zbawcza działalność Jezusa?Odpowiedz na podstawie Ewangelii. Podaj jeden fragment Ewangelii.

W punktach napisz co należy do zbawczej działalności Jezusa.

 

  1. Temat: Jezus Chrystus postacią historyczna.

 

Warto przypomnieć tutaj wiadomości na temat chrześcijańskich źródeł mówiących o Jezusie tj. o Ewangeliach:
Św. Mateusz był z zawodu celnikiem, swoją Ewangelię adresował do Żydów. Grecka wersja Ewangelii wg św. Mateusza powstała ok. 70-80 roku. Jego symbolem jest człowiek uskrzydlony.
Św. Marek pisał swoją Ewangelię ok 67 – 70 r. w Rzymie i adresował przede wszystkim do Rzymian. Jego symbolem jest lew. Ewangelia wg św. Marka jest zapisem nauczania św. Piotra, dla którego Marek był tłumaczem i sekretarzem.
Św. Łukasz z zawodu był lekarzem. Napisał swoją Ewangelię w latach 80-tych pierwszego wieku i adresował ją do chrześcijan pogańskiego pochodzenia. Jego symbolem jest wół.
Św. Jan napisał swoją Ewangelię w Efezie ok. 90 r. był umiłowanym uczniem Jezusa. Jego symbolem jest orzeł.

NOTATKA W ZESZYCIE

„Historia to nauka o przeszłości oparta na źródłach (świadectwach). Wydarzenia historyczne poznajemy na podstawie źródeł pisanych, mówionych i rzeczowych (np. wykopaliska)
O Jezusie Chrystusie mówią źródła:
– chrześcijańskie (Nowy Testament i pisma ojców apostolskich),
– źródła żydowskie (Józef Flawiusz, „Dawne Dzieje Izraela” oraz Talmud – dzieło uczonych żydowskich)
– źródła pogańskie (rzymskie, greckie, syryjskie)”

Co mówią Ewangelie na temat  historyczności Jezusa? Należy podać w punktach.

Przeczytaj teksty źródłowe:

Korneliusz Tacyt (ok. 55-120 po Chr.), jeden z najwybitniejszych historyków starożytnego Rzymu, napisał „Roczniki” w których opisał historię od śmierci Augusta w 14 r. do śmierci Nerona w 68 r. Drugie jego dzieło, „Dzieje” jest zapisem historii od śmierci Nerona w 68 r. do śmierci Domicjana w 96 r. Opisując panowanie cesarza Nerona, wspomina o rozpowszechnionej w Rzymie hańbiącej pogłosce, że pożar miasta został spowodowany przez władcę celowo. Aby usunąć podejrzenia – jak pisze Tacyt – „podstawił Neron winowajców i dotknął najbardziej wyszukanymi kaźniami tych, których znienawidzono dla ich sromot, a których gmin chrześcijanami nazywał. Początek tej nazwie dał Chrystus, który za panowania Tyberiusza skazany został na śmierć przez prokuratora Poncjusza Piłata; a przytłumiony na razie zgubny. zabobon znów wybuchnął, nie tylko w Judei gdzie się to zło wylęgło, lecz także w stolicy (Roczniki XV, 44).
Nauka i obrzędy chrześcijan były niezrozumiałe dla Rzymian. Chrześcijanie rezygnowali z kultu bogów rzymskich oraz nie chcieli oddawać cezarowi boskiej czci. Dlatego traktowano ich jako zdrajców. Rzymianie nie rozumieli też, dlaczego chrześcijanie nie aprobują rzymskich rozrywek takich jak walki gladiatorów na śmierć i życie.

SWETONIUSZ

Swetoniusz był rzymskim historykiem, urzędnikiem na dworze cesarza Hadriana i kronikarzem domu cesarskiego . Napisał dzieło „Żywoty cezarów”. W Żywocie Klaudiusza (XXV,4) wspomina:
„Żydów wypędził z Rzymu, bo bezustannie wichrzyli, podżegani przez jakiegoś Chrestosa”. Słowo Chrestos jest niewątpliwie odpowiednikiem tytułu Christos. Ówcześnie w języku samogłoski „i” oraz „e” wymawiano naprzemiennie (zjawisko itacyzmu). Św. Łukasz opisuje także w Dziejach Apostolskich, że Klaudiusz wysiedlił z Rzymu wszystkich Żydów, w tym Pryscyllę i Akwilę, małżeństwo chrześcijan zaprzyjaźnionych ze św. Pawłem z Tarsu (zob. Dzieje Apostolskie 18,2). Owo wysiedlenie odbywało się w 49 r.
Swetoniusz wspomina także o pożarze jaki zniszczył Rzym w 64 r.: „ukarano torturami chrześcijan, wyznawców nowego i zbrodniczego zabobonu” (Żywoty cezarów).
Apostołowie pierwotnie głosili Słowo Boże w żydowskich synagogach w różnych miastach rozsianych po Cesarstwie Rzymskim, a dopiero później wśród Greków i Rzymian. Burzliwe spory (a nawet zamieszki) wśród Żydów o to czy Jezus jest Mesjaszem zwróciły uwagę władz politycznych. Chrześcijanie mówiący o królowaniu Chrystusa, wzbudzili wśród Rzymian obawy, że jakiś rebeliant przygotowuje spisek przeciwko władzy. Cesarz Klaudiusz chciał najwyraźniej pozbyć się problemu więc wysiedlił z Rzymu wszystkich Żydów.

PILINIUSZ MŁODSZY

Piliniusz Młodszy, gubernator w Bitynii (Azja Mniejsza) ok. 110 r. zwrócił się w liście do cesarza Trajana, aby zasięgnąć rady w sprawie chrześcijan. Próbował zmuszać ich aby złorzeczyli Chrystusowi i pokłonili się przed posągiem Trajana. Skazywał na śmierć tak wielu chrześcijan – mężczyzn i kobiet, chłopców i dziewczyn, że z czasem zaczął zastanawiać się czy powinien skazywać wszystkich, czy tylko niektórych. Pisał że: „mieli zwyczaj w określonym dniu o świcie zbierać się i śpiewać na przemian pieśni ku czci Chrystusa jako Boga, i że związali się przysięgą dotyczącą nie jakichś występków, lecz że nie będą popełniać kradzieży, rozbojów, cudzołóstwa, że nie będą składać fałszywej przysięgi ani zapierać się wobec żądających zwrotu powierzonej im własności”.
Znaczące jest, że według relacji Pliniusza, chrześcijanie czcili „Chrystusa jako boga”, a nie „swojego boga Chrystusa”. Ten drobny szczegół świadczy, że chodzi tu o człowieka, postać historyczną.

LUKIAN Z SAMOSATY

Lukian z Samosaty, grecki satyryk z połowy II w. opisuje chrześcijan z dużą rezerwą, wręcz drwiną i wspomina o Chrystusie jako o ukrzyżowanym mędrcu, który wprowadził nowe prawa: „Do dziś czczą jak wiadomo tamtego wielkiego Człowieka, ukrzyżowanego w Palestynie za to, że wprowadził między ludzi te nowe obrzędy. […] Żywią bowiem ci nieszczęśliwi przekonanie, że po wsze czasy będą nieśmiertelni i że ich życie trwać będzie na wieki. Dlatego też lekceważą śmierć i wielu z nich dobrowolnie się na nią wydaje. Nadto pierwszy prawodawca wzbudził w nich przekonanie, że wszyscy nawzajem są braćmi, z chwilą gdy sie nawrócą, wyprą bogów helleńskich, uczczą tego ukrzyżowanego mędrca i będą pędzić życie wedle jego praw. Do wszystkiego więc odnoszą się z równym lekceważeniem i wszystko uważają za wspólne dobro”. (Lukian z Samosaty, „O zgonie Peregrinosa”).
Chrześcijanie byli prześladowani za wiarę. Rzymianie zwrócili uwagę, że wielu z nich odznacza się ogromną odwagą i wolą raczej wybrać śmierć niż wyprzeć się wiary w Chrystusa.

MARA BAR SERAPION

Mara Bar-Serapion, Syryjczyk, zwolennik filozofii stoickiej, przebywając w więzieniu, ok. roku 73. napisał list do syna, w którym zachęca go do zdobywania mądrości i nazywa Jezusa mądrym królem. Porównuje on Jezusa do greckich filozofów, którzy zostali odrzuceni przez ludzi. Następujące po ich śmierci klęski, interpretował jako karę za zamordowanie dobrych i sprawiedliwych mędrców. Fakt, że Żydzi przegrali wojnę z Rzymianami interpretuje jako karę za ukrzyżowanie Jezusa.
Pisał: „Jaką korzyść odnieśli Ateńczycy z wydania Sokratesa na śmierć? Przyszedł na nich głód i zaraza jako pomsta za ich zbrodnię. Jaką korzyść wynieśli mieszkańcy Samos ze spalenia Pitagorasa? W jednej chwili kraj ich został zasypany piaskiem. Jaką korzyść osiągnęli Żydzi, że skazali swego mądrego króla? Przecież wkrótce potem znikło ich królestwo. Sprawiedliwie Bóg pomścił tych trzech mędrców. Ateńczycy poginęli z głodu, tych z Samos pochłonęło morze, Żydzi – zrujnowani i wypędzeni ze swojego kraju – żyją w całkowitym rozproszeniu. Lecz Sokrates nie umarł całkowicie – żył nadal w naukach Platona.; Pitagoras nie umarł całkowicie – żył nadal w posągu Hery. Nie umarł także całkowicie mądry król – żył nadal w swojej nauce”.
Autor tych słów, z pewnością nie był chrześcijaninem, w innym miejscu daje też wyraz swoim poglądom politeistycznym, jednak potwierdza istnienie Jezusa. W Syrii żyło wielu chrześcijan, stąd autor z pewnością słyszał od nich o mądrości Jezusa i jego królowaniu, dlatego nazywa Go „mądrym królem”.

Którzy historycy i co mówią o Jezusie? Notatka