Godzina Święta – teksty wspólne

Wielkanocny wystrój świątyni 2026

Adorujemy Cię i błogosławimy,*  Jezu Eucharystyczny, * ponieważ przez Wszechmocne Łaski *Twego Najświętszego Serca * dopełniasz Odkupienie świata.*  Ratuj nas, bo giniemy, Panie, * ratuj nas, * jak to przyrzekłeś służebnicy Twojej,* Małgorzacie Marii,* ratuj nas przez Twą Miłość * dla Serca Twej Niepokalanej Matki! *

***

Duchu Święty, przyjdź, prosimy, * Twojej łaski nam trzeba; * niech w nauce postąpimy * objawionej nam z nieba. * Niech ją pojmiem z łatwością, * utrzymamy z stałością, * a jej światłem oświeceni * w dobrym będziem utwierdzeni. 

***

  1. Ogrodzie Oliwny, widok w tobie dziwny! * Widzę Pana mego na twarz upadłego. * Tęskność, smutek, strach Go ściska, * krwawy pot z Niego wyciska; * ach, Jezu mdlejący, prawieś konający!
    2. Kielich gorzkiej męki z Ojca Twego ręki * ochotnie przyjmujesz, za nas ofiarujesz; * anioł Ci się z nieba zjawia, o męce z Tobą rozmawia; * ach, Jezu strwożony, przed męką zmęczony!
    3. Uczniowie posnęli, Ciebie zapomnieli, * Judasz zbrojne roty stawia przede wroty; * i wnet do Ogrojca wpada z wodzem swym zbirów gromada; * ach, Jezu kochany, przez ucznia sprzedany!
    4. Chociaż ze swym ludem obalony cudem, * Judasz z ziemi wstaje, Jezusa wydaje. * Dopiero się Nań rzucają, więzy, łańcuchy wkładają. * Ach, Jezu pojmany, za złoczyńcę miany!

Panie Jezu, daj, * abym widział, *  daj, bym zasmakował * w goryczy Twego bezbrzeżnego smutku, *  udziel mi Łaski, * bym z jak najżywszą wiarą wniknął * w Twoją zbolałą Duszę. *  O konający Boże!* Choć jestem grzesznym,* pozwól w Dobroci Twojej,* by dusza moja*  przybliżyła się w tej Świętej Godzinie * do kielicha Ogrójca; * pozwól mi ugasić pragnienie * u źródła Twej Miłości: * w Twoim Sercu. * Pragnę!*  Pragnę Ciebie, Jezu Eucharystyczny!

***

Całuję przebite Ręce Twoje,* o Jezu,* i przez Twe Konanie w Ogrodzie Oliwnym* błagam Cię,* byś pocieszycieli Serca Twego *zachował od płomieni piekła.*  Całuję przebite Nogi Twoje,* o Jezu, * i przez Twe Konanie w Ogrodzie Oliwnym, * błagam Cię,* byś przyjaciół Twego Serca * zachował od potępienia wiecznego.*  Całuję Twój Bok otwarty,* o Jezu,* i przez Twe Konanie w Ogrodzie Oliwnym,* błagam Cię,* byś apostołów Twego Serca * zachował od potępienia wiecznego.

  1. Króla wznoszą się znamiona, * tajemnica krzyża błyska, * na nim Życie śmiercią kona, * lecz z tej śmierci życie tryska.
    2. Poranione ostrzem srogim * włóczni, co Mu bok przeszywa, * aby nas pojednać z Bogiem, * krwią i wodą hojnie spływa.
    3. Już się spełnia wieczne słowo * pieśni, co ją Dawid śpiewa, * głośną na świat cały mową, * oto Bóg królował z drzewa.
    4. Drzewo piękne i świetlane, * zdobne w cną purpurę Króla, * z dostojnego pnia wybrane, * święte członki niech otula.
    5. O szczęśliwe, bo ramiony * dzierżąc, waży Boskie Ciało, * okup świata zawieszony * i łup piekłu odebrało.
    6. Krzyżu, bądźże pozdrowiony, * o nadziejo ty jedyna! * Dobrym łaski pomnóż plony, * z grzesznych niech się zmyje wina.
    7. Trójco, źródłem, coś żywota, * Ciebie świat niech sławi cały, * przez Krzyż Święty otwórz wrota * do zwycięstwa i do chwały!

****

 Cóż mam, Panie Jezu,* czego byś Ty mnie nie dał? * Co umiem, * czego byś Ty mnie nie nauczył? *  Co mogę,*  jeżeli Ty mnie nie wspomożesz? *  I czym jestem,* nie będąc zjednoczony z Tobą? * Przebacz,* ach przebacz moje przewinienia, * które Cię tak zraniły! *  Stworzyłeś mnie,*  czego się wcale nie spodziewałem,*  Odkupiłeś mnie*  bez współudziału z mej strony, *  Uczyniłeś wiele, * stwarzając mnie, *  A jeszcze więcej * odkupując mnie.  *  Czy będziesz mniej potężnym *  Lub mniej szlachetnym, * przebaczając mi? *  Przecież wszystką Krew, * jaką przelałeś *  I śmierć okrutna,*  jaką poniosłeś,*  Nie idą na pożytek Aniołów, * którzy Cię wielbią, *  Lecz na pożytek mój i grzeszników, * którzy Cię błagają! *  Jeżeli wyparłem się Ciebie, * spraw, bym Cię chwalił, *  Jeżeli Cię znieważyłem, * spraw, bym Cię kochał, *  Jeżeli Cię obraziłem, *  spraw, bym Ci służył, *  Bo żyć bez Miłości Twojej * i kochać Ciebie bez cierpienia, * o Jezu, *  to umierać!

  1. Panie, przebacz nam,  * Ojcze, zapomnij nam. * Zapomnij nam nasze winy, * Przywołaj kiedy zbłądzimy, * Ojcze, zapomnij nam.
  2. Panie, przyjmij nas, * Ojcze, przygarnij nas. * I w swej ojcowskiej miłości * Ku naszej schyl się słabości, * Ojcze, przygarnij nas.

***

Niepokalane Serce Maryi, * cierniem zranione przez nasze winy,* |chcemy Cię kochać i zadość czynić, * Niepokalane Serce Maryi:| (2×)

****

Zanosimy do Ciebie, Panie Jezu, * z naszej strony * słodką skargę, * skargę serca, które Cię kocha, *  posłuchaj jej, Dobry Mistrzu * i wspaniałomyślny Królu. *  Oto jesteśmy przed Tobą * prawdziwie zmiażdżeni* ciężarem Twych Dobrodziejstw * i obsypani Twoimi Łaskami,*  a tymczasem Ty, Boski Dobroczyńco, * jesteś wyczerpany, konający, * obarczony krzyżem nieprawości naszych. * Panie, niepodobna dopuścić,*  byś przeznaczał winowajcy lekkie * i drogocenne brzemię Twojej hojności * i puchar z drogocennym nektarem * Twoich czułości, * a dla Siebie zachowywał* gorzki kielich agonii, * żółć zapomnienia i zdrad niezliczonych na ziemi. *

Jeżeli uważasz nas za przyjaciół, * podziel, Jezu Eucharystyczny, * podczas tej Godziny Świętej, * podziel z nami brzemię Twoich smutków. * I chociaż nie zasługujemy na to,*  jednak domagamy się, * byś raczył nas przyjąć, * jako Cyrenejczyków wynagradzającej Miłości * w uciążliwej i bolesnej drodze * wiodącej na Kalwarię.  A że to jest po części * i naszym prawem nieodłącznym * i że Miłość Twoja nas nagli,*  przyjmujemy tę chwalebną cząstkę goryczy,*  nie tylko z uczuciem prostego poddania się,*  jako słuszne zadośćuczynienie za winy nasze * i grzechy braci naszych, * ale z radością nadprzyrodzoną * i serdeczną wdzięcznością. *

Tak…! * błogosławimy Cię, Panie, * za ciernie, które rozsiałeś na naszej drodze* w Tajemniczych a Miłosiernych Zamiarach. *  O Dobry Jezu,*  Ty potrafisz ocenić te słowa * płynące z Wiary, * ponieważ wiesz,* jak instynktownie natura nasza wzdryga się * przed cierpieniami choroby, *  niewdzięczności,  ubóstwa, zapomnienia ze strony stworzeń, *  znużenia życiem, *  oszczerstwa *  smutków i ciągłych niepewności. * Mówimy w tej chwili do Jezusa z Nazaretu, * słodkiego Syna Maryi,*  naszego Brata,*  Którego cielesne Serce *  o droga dla nas Boska słabości! * chciało odczuć wszystkie słabości, * związane z naturą ludzką.

W szczególności błogosławimy Cię, Panie, * za te codzienne rozczarowania,*  które nas odrywają od stworzeń,* a zbliżają do Ciebie! * Jakże często dopuszczasz, o Jezu,*  że zbliżamy się do nich,*  a Ty czekasz, aż w uczuciu godziwego przywiązania, * znajdziemy dla naszego serca *  pociechę chwilową i przemijającą,  * a potem na skutek Planów Mądrości,*  których zaraz przeniknąć * nie zawsze umiemy, * Ty Sam kruszysz te więzy * i rozrywasz dusze nasze. *  O jakżeś jest Wielki i Dobry * w Miłości Twojej.                   Dzięki, stokrotne dzięki, o Panie, * za tę Boską i miłą surowość! *  I podobnie, jak kruszysz serce ludzkie,*  by uczynić z nich naczynie Twej Chwały,*  uświęcając je,*  tak również rozporządzasz Twoją własnością, * Twoimi dziećmi, * Władco niezwyciężony, * gdy doświadczając je przez chorobę, * przetwarzasz ich cierpienia cielesne * na zdrowie ich duszy. * W ten to sposób potrafisz * przetworzyć ruinę materialną * na wspaniałą, nadprzyrodzoną fortunę Wiary. * I z głodu i nieszczęść* , za Twoją Sprawą, * wytryska zmartwychwstanie i życie. * Bądź stokroć błogosławione, * Serce zawsze przewidujące,*  Serce pomoc niosące*  i Dobroci pełne, * Którego Miłosierna Potęga * potrafi z naszych niezmiernych smutków * wydobyć strumienie pokoju,*  niewymowne słodycze * i niebiańskie rozkosze.  * Jezu, konający w Gethsemani, * błogosławimy i wielbimy Ciebie * za te próby i utrapienia, * przez które dałeś nam współudział * w krwawych triumfach Twej Kalwarii. *  Ciernie Serca Jezusowego,*  splećcie królewską koronę, * która by otoczyła i nasze serce. *  Męczarnie i konanie Serca Jezusowego * przygaście w nas Boskim sposobem * niepomiarkowane pragnienie przywiązań *  i dobrobytu ziemskiego. *  Krzyżu, uciski i płomienie Serca Jezusowego* , przybijcie do krzyża * naszą zmysłowość i pychę. *  Rano krwawiąca Serca Jezusowego, * spraw, byśmy się dostali * do tego zamkniętego Ogrodu Konania * naszego słodkiego Zbawcy. *  Przybytku najczystszej Miłości, *  Ołtarza najwznioślejszej Świętości.

***

Wszyscy: Nawróć ich, o Jezu, przez Boskie Serce Twoje!

* **

  1. Kochajmy Pana, bo Serce Jego – żąda i pragnie serca naszego. – Dla nas Mu włócznią boleść  zadana; – kochajmy Pana, kochajmy Pana!
    2. O, pójdź do Niego, wszystko stworzenie, – Sercu Jezusa złóż dziękczynienie – i twoje przed Nim  zegnij kolana; – kochajmy Pana, kochajmy Pana!
    3. Pójdźcie do Niego, biedni grzesznicy, – zmyć grzechów zmazy w Czystej Krynicy. – Nad śnieg * zbieleje dusza zmazana; – kochajmy Pana, kochajmy Pana!
    4. Pójdźcie do Niego, szczęśliwe dusze, – obmyte we łzach pokuty, w skrusze. – Już niewinności  szata wam dana; kochajmy Pana, kochajmy Pana!

***

Wszyscy: Triumfuj przez Panowanie Twojego Najświętszego Serca!…

***

  1. Nieskończona, najśliczniejsza, Jezu miłości * niepojętej i prawdziwej źródło słodkości! * Słońce, miesiąc wraz z gwiazdami, * niebo wszystko z aniołami, * Twej piękności się dziwują, * lecz nie pojmują.
    2. Jakżeś dla mnie był na krzyżu bardzo zraniony, * i od głowy aż po stopy wszystek skrwawiony. * Gwoźdźmi srodze przykowany, * rózgą krwawo biczowany, * cierniem ukoronowany, * policzkowany.
    3. Z Serca Twego Najświętszego źródło wypływa, * które grzeszne dusze ludzkie z winy obmywa * i napawa je nadzieją, * że nad śniegi wybieleją * i w Twojego Serca ranie * znajdą wytrwanie.
    4. O nadziejo wdzięczna, Jezu, pokutujących, * o wesele niepojęte w smutku będących. * Tyś pociechą, Tyś radością, * Tyś rozkoszą i słodkością. * Jezu, z serca ulubiony, * bądź pochwalony.
    5. Od Twej łaski nie oddalaj sługi Twojego, * do królestwa racz przypuścić pożądanego, * niech oblicze święte Twoje * oglądam, Kochanie moje, * wychwalając, Jezu, Ciebie, * na wieki w niebie.

Dzięki Łasce Twojej, Panie Jezu, * mogliśmy czuwać tę jedną godzinę z Tobą w Gethsemani. *  Rozstajemy się z Tobą, * unosząc z sobą pokój, * ów wielki pokój pociech Bożych * i nowe życie. * Odchodzimy nade wszystko z zadowoleniem, * żeśmy złożyli Tobie,*  tak gorąco umiłowanemu Mistrzowi,* pocieszające dowody wynagrodzenia,*  wiary i miłości, * o które ze Łzami prosiłeś, * Świętą Małgorzatę Marię.

Dokończenie poszczególnych zdań:

bądź im Przyjacielem!  bądź ich życiem!  … bądź im Królem!

bądź im Bratem!  bądź im Zwycięstwem!  bądź ich Miłością!

bądź Jego triumfalnym sztandarem!  … bądź ich Mistrzem!

… bądź im wszystkim! Przyjdź Królestwo Twoje!