Adorujemy Cię i błogosławimy,* Jezu Eucharystyczny, * ponieważ przez Wszechmocne Łaski *Twego Najświętszego Serca * dopełniasz Odkupienie świata.* Ratuj nas, bo giniemy, Panie, * ratuj nas, * jak to przyrzekłeś służebnicy Twojej,* Małgorzacie Marii,* ratuj nas przez Twą Miłość * dla Serca Twej Niepokalanej Matki! *
***
Duchu Święty, przyjdź, prosimy, * Twojej łaski nam trzeba; * niech w nauce postąpimy * objawionej nam z nieba. * Niech ją pojmiem z łatwością, * utrzymamy z stałością, * a jej światłem oświeceni * w dobrym będziem utwierdzeni.
***
- Ogrodzie Oliwny, widok w tobie dziwny! * Widzę Pana mego na twarz upadłego. * Tęskność, smutek, strach Go ściska, * krwawy pot z Niego wyciska; * ach, Jezu mdlejący, prawieś konający!
2. Kielich gorzkiej męki z Ojca Twego ręki * ochotnie przyjmujesz, za nas ofiarujesz; * anioł Ci się z nieba zjawia, o męce z Tobą rozmawia; * ach, Jezu strwożony, przed męką zmęczony!
3. Uczniowie posnęli, Ciebie zapomnieli, * Judasz zbrojne roty stawia przede wroty; * i wnet do Ogrojca wpada z wodzem swym zbirów gromada; * ach, Jezu kochany, przez ucznia sprzedany!
4. Chociaż ze swym ludem obalony cudem, * Judasz z ziemi wstaje, Jezusa wydaje. * Dopiero się Nań rzucają, więzy, łańcuchy wkładają. * Ach, Jezu pojmany, za złoczyńcę miany!
Panie Jezu, daj, * abym widział, * daj, bym zasmakował * w goryczy Twego bezbrzeżnego smutku, * udziel mi Łaski, * bym z jak najżywszą wiarą wniknął * w Twoją zbolałą Duszę. * O konający Boże!* Choć jestem grzesznym,* pozwól w Dobroci Twojej,* by dusza moja* przybliżyła się w tej Świętej Godzinie * do kielicha Ogrójca; * pozwól mi ugasić pragnienie * u źródła Twej Miłości: * w Twoim Sercu. * Pragnę!* Pragnę Ciebie, Jezu Eucharystyczny!
***
Całuję przebite Ręce Twoje,* o Jezu,* i przez Twe Konanie w Ogrodzie Oliwnym* błagam Cię,* byś pocieszycieli Serca Twego *zachował od płomieni piekła.* Całuję przebite Nogi Twoje,* o Jezu, * i przez Twe Konanie w Ogrodzie Oliwnym, * błagam Cię,* byś przyjaciół Twego Serca * zachował od potępienia wiecznego.* Całuję Twój Bok otwarty,* o Jezu,* i przez Twe Konanie w Ogrodzie Oliwnym,* błagam Cię,* byś apostołów Twego Serca * zachował od potępienia wiecznego.
- Króla wznoszą się znamiona, * tajemnica krzyża błyska, * na nim Życie śmiercią kona, * lecz z tej śmierci życie tryska.
2. Poranione ostrzem srogim * włóczni, co Mu bok przeszywa, * aby nas pojednać z Bogiem, * krwią i wodą hojnie spływa.
3. Już się spełnia wieczne słowo * pieśni, co ją Dawid śpiewa, * głośną na świat cały mową, * oto Bóg królował z drzewa.
4. Drzewo piękne i świetlane, * zdobne w cną purpurę Króla, * z dostojnego pnia wybrane, * święte członki niech otula.
5. O szczęśliwe, bo ramiony * dzierżąc, waży Boskie Ciało, * okup świata zawieszony * i łup piekłu odebrało.
6. Krzyżu, bądźże pozdrowiony, * o nadziejo ty jedyna! * Dobrym łaski pomnóż plony, * z grzesznych niech się zmyje wina.
7. Trójco, źródłem, coś żywota, * Ciebie świat niech sławi cały, * przez Krzyż Święty otwórz wrota * do zwycięstwa i do chwały!
****
Cóż mam, Panie Jezu,* czego byś Ty mnie nie dał? * Co umiem, * czego byś Ty mnie nie nauczył? * Co mogę,* jeżeli Ty mnie nie wspomożesz? * I czym jestem,* nie będąc zjednoczony z Tobą? * Przebacz,* ach przebacz moje przewinienia, * które Cię tak zraniły! * Stworzyłeś mnie,* czego się wcale nie spodziewałem,* Odkupiłeś mnie* bez współudziału z mej strony, * Uczyniłeś wiele, * stwarzając mnie, * A jeszcze więcej * odkupując mnie. * Czy będziesz mniej potężnym * Lub mniej szlachetnym, * przebaczając mi? * Przecież wszystką Krew, * jaką przelałeś * I śmierć okrutna,* jaką poniosłeś,* Nie idą na pożytek Aniołów, * którzy Cię wielbią, * Lecz na pożytek mój i grzeszników, * którzy Cię błagają! * Jeżeli wyparłem się Ciebie, * spraw, bym Cię chwalił, * Jeżeli Cię znieważyłem, * spraw, bym Cię kochał, * Jeżeli Cię obraziłem, * spraw, bym Ci służył, * Bo żyć bez Miłości Twojej * i kochać Ciebie bez cierpienia, * o Jezu, * to umierać!
- Panie, przebacz nam, * Ojcze, zapomnij nam. * Zapomnij nam nasze winy, * Przywołaj kiedy zbłądzimy, * Ojcze, zapomnij nam.
- Panie, przyjmij nas, * Ojcze, przygarnij nas. * I w swej ojcowskiej miłości * Ku naszej schyl się słabości, * Ojcze, przygarnij nas.
***
Niepokalane Serce Maryi, * cierniem zranione przez nasze winy,* |chcemy Cię kochać i zadość czynić, * Niepokalane Serce Maryi:| (2×)
****
Zanosimy do Ciebie, Panie Jezu, * z naszej strony * słodką skargę, * skargę serca, które Cię kocha, * posłuchaj jej, Dobry Mistrzu * i wspaniałomyślny Królu. * Oto jesteśmy przed Tobą * prawdziwie zmiażdżeni* ciężarem Twych Dobrodziejstw * i obsypani Twoimi Łaskami,* a tymczasem Ty, Boski Dobroczyńco, * jesteś wyczerpany, konający, * obarczony krzyżem nieprawości naszych. * Panie, niepodobna dopuścić,* byś przeznaczał winowajcy lekkie * i drogocenne brzemię Twojej hojności * i puchar z drogocennym nektarem * Twoich czułości, * a dla Siebie zachowywał* gorzki kielich agonii, * żółć zapomnienia i zdrad niezliczonych na ziemi. *
Jeżeli uważasz nas za przyjaciół, * podziel, Jezu Eucharystyczny, * podczas tej Godziny Świętej, * podziel z nami brzemię Twoich smutków. * I chociaż nie zasługujemy na to,* jednak domagamy się, * byś raczył nas przyjąć, * jako Cyrenejczyków wynagradzającej Miłości * w uciążliwej i bolesnej drodze * wiodącej na Kalwarię. A że to jest po części * i naszym prawem nieodłącznym * i że Miłość Twoja nas nagli,* przyjmujemy tę chwalebną cząstkę goryczy,* nie tylko z uczuciem prostego poddania się,* jako słuszne zadośćuczynienie za winy nasze * i grzechy braci naszych, * ale z radością nadprzyrodzoną * i serdeczną wdzięcznością. *
Tak…! * błogosławimy Cię, Panie, * za ciernie, które rozsiałeś na naszej drodze* w Tajemniczych a Miłosiernych Zamiarach. * O Dobry Jezu,* Ty potrafisz ocenić te słowa * płynące z Wiary, * ponieważ wiesz,* jak instynktownie natura nasza wzdryga się * przed cierpieniami choroby, * niewdzięczności, ubóstwa, zapomnienia ze strony stworzeń, * znużenia życiem, * oszczerstwa * smutków i ciągłych niepewności. * Mówimy w tej chwili do Jezusa z Nazaretu, * słodkiego Syna Maryi,* naszego Brata,* Którego cielesne Serce * o droga dla nas Boska słabości! * chciało odczuć wszystkie słabości, * związane z naturą ludzką.
W szczególności błogosławimy Cię, Panie, * za te codzienne rozczarowania,* które nas odrywają od stworzeń,* a zbliżają do Ciebie! * Jakże często dopuszczasz, o Jezu,* że zbliżamy się do nich,* a Ty czekasz, aż w uczuciu godziwego przywiązania, * znajdziemy dla naszego serca * pociechę chwilową i przemijającą, * a potem na skutek Planów Mądrości,* których zaraz przeniknąć * nie zawsze umiemy, * Ty Sam kruszysz te więzy * i rozrywasz dusze nasze. * O jakżeś jest Wielki i Dobry * w Miłości Twojej. Dzięki, stokrotne dzięki, o Panie, * za tę Boską i miłą surowość! * I podobnie, jak kruszysz serce ludzkie,* by uczynić z nich naczynie Twej Chwały,* uświęcając je,* tak również rozporządzasz Twoją własnością, * Twoimi dziećmi, * Władco niezwyciężony, * gdy doświadczając je przez chorobę, * przetwarzasz ich cierpienia cielesne * na zdrowie ich duszy. * W ten to sposób potrafisz * przetworzyć ruinę materialną * na wspaniałą, nadprzyrodzoną fortunę Wiary. * I z głodu i nieszczęść* , za Twoją Sprawą, * wytryska zmartwychwstanie i życie. * Bądź stokroć błogosławione, * Serce zawsze przewidujące,* Serce pomoc niosące* i Dobroci pełne, * Którego Miłosierna Potęga * potrafi z naszych niezmiernych smutków * wydobyć strumienie pokoju,* niewymowne słodycze * i niebiańskie rozkosze. * Jezu, konający w Gethsemani, * błogosławimy i wielbimy Ciebie * za te próby i utrapienia, * przez które dałeś nam współudział * w krwawych triumfach Twej Kalwarii. * Ciernie Serca Jezusowego,* splećcie królewską koronę, * która by otoczyła i nasze serce. * Męczarnie i konanie Serca Jezusowego * przygaście w nas Boskim sposobem * niepomiarkowane pragnienie przywiązań * i dobrobytu ziemskiego. * Krzyżu, uciski i płomienie Serca Jezusowego* , przybijcie do krzyża * naszą zmysłowość i pychę. * Rano krwawiąca Serca Jezusowego, * spraw, byśmy się dostali * do tego zamkniętego Ogrodu Konania * naszego słodkiego Zbawcy. * Przybytku najczystszej Miłości, * Ołtarza najwznioślejszej Świętości.
***
Wszyscy: Nawróć ich, o Jezu, przez Boskie Serce Twoje!
* **
- Kochajmy Pana, bo Serce Jego – żąda i pragnie serca naszego. – Dla nas Mu włócznią boleść zadana; – kochajmy Pana, kochajmy Pana!
2. O, pójdź do Niego, wszystko stworzenie, – Sercu Jezusa złóż dziękczynienie – i twoje przed Nim zegnij kolana; – kochajmy Pana, kochajmy Pana!
3. Pójdźcie do Niego, biedni grzesznicy, – zmyć grzechów zmazy w Czystej Krynicy. – Nad śnieg * zbieleje dusza zmazana; – kochajmy Pana, kochajmy Pana!
4. Pójdźcie do Niego, szczęśliwe dusze, – obmyte we łzach pokuty, w skrusze. – Już niewinności szata wam dana; kochajmy Pana, kochajmy Pana!
***
Wszyscy: Triumfuj przez Panowanie Twojego Najświętszego Serca!…
***
- Nieskończona, najśliczniejsza, Jezu miłości * niepojętej i prawdziwej źródło słodkości! * Słońce, miesiąc wraz z gwiazdami, * niebo wszystko z aniołami, * Twej piękności się dziwują, * lecz nie pojmują.
2. Jakżeś dla mnie był na krzyżu bardzo zraniony, * i od głowy aż po stopy wszystek skrwawiony. * Gwoźdźmi srodze przykowany, * rózgą krwawo biczowany, * cierniem ukoronowany, * policzkowany.
3. Z Serca Twego Najświętszego źródło wypływa, * które grzeszne dusze ludzkie z winy obmywa * i napawa je nadzieją, * że nad śniegi wybieleją * i w Twojego Serca ranie * znajdą wytrwanie.
4. O nadziejo wdzięczna, Jezu, pokutujących, * o wesele niepojęte w smutku będących. * Tyś pociechą, Tyś radością, * Tyś rozkoszą i słodkością. * Jezu, z serca ulubiony, * bądź pochwalony.
5. Od Twej łaski nie oddalaj sługi Twojego, * do królestwa racz przypuścić pożądanego, * niech oblicze święte Twoje * oglądam, Kochanie moje, * wychwalając, Jezu, Ciebie, * na wieki w niebie.
Dzięki Łasce Twojej, Panie Jezu, * mogliśmy czuwać tę jedną godzinę z Tobą w Gethsemani. * Rozstajemy się z Tobą, * unosząc z sobą pokój, * ów wielki pokój pociech Bożych * i nowe życie. * Odchodzimy nade wszystko z zadowoleniem, * żeśmy złożyli Tobie,* tak gorąco umiłowanemu Mistrzowi,* pocieszające dowody wynagrodzenia,* wiary i miłości, * o które ze Łzami prosiłeś, * Świętą Małgorzatę Marię.
Dokończenie poszczególnych zdań:
… bądź im Przyjacielem! … bądź ich życiem! … bądź im Królem!
… bądź im Bratem! … bądź im Zwycięstwem! … bądź ich Miłością!
… bądź Jego triumfalnym sztandarem! … bądź ich Mistrzem!
… bądź im wszystkim! Przyjdź Królestwo Twoje!…



