„Niech zabrzmi wołanie o pokój, które wypływa z serca! Dlatego zapraszam wszystkich do zjednoczenia się ze mną podczas czuwania modlitewnego w intencji pokoju, które będziemy przeżywać tutaj, na Placu Świętego Piotra, w najbliższą sobotę, 11 kwietnia” – wezwał Leon XIV w orędziu Urbi et Orbi.
Drodzy Bracia i Siostry w Chrystusie Panu,
Ojciec Święty Leon XIV w orędziu Urbi et Orbi z okazji Wielkanocy zwrócił się do wiernych na całym świecie, przypominając o największym darze, jaki przynosi Chrystus Zmartwychwstały – darze pokoju. Jednocześnie Ojciec Święty wezwał wszystkich do wspólnej modlitwy w tej intencji:
„Pokój, który przekazuje nam Jezus, nie jest tym pokojem, który jedynie ucisza oręż, lecz tym, który dotyka i przemienia serce każdego z nas! Nawracajmy się przyjmując pokój Chrystusa! Niech zabrzmi wołanie o pokój, które wypływa z serca! Dlatego zapraszam wszystkich do zjednoczenia się ze mną podczas czuwania modlitewnego w intencji pokoju, które będziemy przeżywać tutaj, w Bazylice Świętego Piotra, w najbliższą sobotę, 11 kwietnia”.
Zachęcam wszystkich duszpasterzy oraz wiernych, aby dzień 11 kwietnia 2026 r., a więc wigilia Niedzieli Miłosierdzia Bożego, stał się szczególnym wyrazem jedności z Ojcem Świętym Leonem XIV w gorącym wołaniu do Boga o dar pokoju dla świata. Proszę, aby tego dnia w modlitwie wiernych, we wszystkich kościołach naszej Ojczyzny, zostało dodane specjalne wezwanie o pokój, który może przynieść jedynie Książę Pokoju.
Wesprzyjmy Ojca Świętego darem modlitwy, pozostając zjednoczeni z Pasterzem Kościoła powszechnego.
Łączę wyrazy szacunku i serdecznie pozdrawiam w Chrystusie Panu.
✠ Tadeusz Wojda SAC
ARCYBISKUP METROPOLITA GDAŃSKI
PRZEWODNICZĄCY KONFERENCJI EPISKOPATU POLSKI
Warszawa, dnia 7 kwietnia 2026 r.
CZUWANIE MODLITEWNE O POKÓJ
WPROWADZENIE
(Śpiew, np. „Jezu, ufam Tobie” lub „Bądźże pozdrowiona Hostio żywa”)
Panie Jezu, przychodzimy dziś do Ciebie w ciszy tego wieczoru, w wigilię Niedzieli Miłosierdzia, aby trwać przy Twoim Sercu i prosić o pokój. Świat, w którym żyjemy, tak bardzo potrzebuje pokoju. Widzimy jego brak w wiadomościach, słyszymy o nim w rozmowach, doświadczamy go często w naszym własnym życiu. Wiele jest miejsc na ziemi, gdzie ludzie żyją w lęku, gdzie toczy się wojna, gdzie człowiek staje przeciwko człowiekowi. Ale wiemy, że pokój nie zaczyna się od decyzji wielkich tego świata, tylko rodzi się w sercu człowieka.
Dlatego dziś stajemy przed Tobą, Jezu Miłosierny, i prosimy: przyjdź do naszych serc. Dotknij tego, co w nas niespokojne. Ulecz to, co poranione. Ucisz to, co krzyczy w naszym wnętrzu. Naucz nas przyjmować Twoje miłosierdzie i żyć nim na co dzień.
Chcemy nie tylko mówić o pokoju, ale pozwolić, abyś Ty sam go w nas zrodził. Niech to czuwanie będzie czasem spotkania i czasem zatrzymania. Niech stanie się przestrzenią, w której Twoje słowo „Pokój wam” dotknie każdego z nas osobiście.
Jezu, ufamy Tobie.
(Chwila ciszy)
(Śpiew – np. „Jezu, ufam Tobie” powtarzany lub „Ubi caritas”)
POKÓJ SERCA
Jezus przychodzi do swoich uczniów w chwili, kiedy są zamknięci. Drzwi są zamknięte, ale jeszcze bardziej zamknięte są ich serca. Jest w nich strach, niepewność, poczucie przegranej. Wszystko się rozsypało. Ich wyobrażenia o przyszłości, ich nadzieje. I właśnie w takim momencie Jezus staje pośród nich i mówi: „Pokój wam”.
To słowo nie jest tylko pozdrowieniem. To jest dar. To jest coś, co On przynosi. Nie mówi: „Macie pokój”, tylko daje pokój. Pokój, który nie zależy od tego, co dzieje się wokół. Pokój, który rodzi się z Jego obecności.
I my dziś też przychodzimy do Jezusa często z sercem podobnym do tamtych uczniów. Może nie zamykamy drzwi fizycznie, ale zamykamy się w sobie. Nosimy w sobie lęk o przyszłość, napięcie związane z codziennością, zmęczenie, które narasta. Czasem trudno nam odpocząć, trudno się wyciszyć. Myśli krążą, wracają sprawy, które nie dają spokoju.A Jezus dziś przychodzi dokładnie do tego miejsca i mówi: „Pokój tobie”.
(Chwila ciszy)
(Śpiew – np. „Pan jest mocą swojego ludu” lub kanon: „Laudateomnesgentes”)
Ten pokój nie polega na tym, że nagle wszystkie problemy znikną. On polega na tym, że człowiek przestaje być sam. Że zaczyna wierzyć, że Bóg jest obecny także w tym, co trudne. Że nawet jeśli nie wszystko rozumie, to może zaufać.
Często próbujemy sami sobie dać pokój. Szukamy go w różnych rzeczach, ale one działają tylko na chwilę. Prawdziwy pokój przychodzi wtedy, kiedy człowiek oddaje swoje serce Bogu.
Zatrzymaj się teraz i zobacz swoje serce. Co dziś nie daje ci pokoju?
(Chwila ciszy)
Jezu, Ty znasz to wszystko. Przyjmij to, co przynosimy. Wejdź w to, co w nas niespokojne. Ucisz nasze serca.Jezu, ufamy Tobie.
(Śpiew – np. „W ciszy serca mówię Ci”)
POKÓJ W RELACJACH
Pokój serca nigdy nie zatrzymuje się tylko w człowieku. On zawsze wychodzi na zewnątrz. Dotyka naszych relacji, naszych spotkań, naszych słów. Tam, gdzie człowiek nosi w sobie niepokój, łatwo rodzi się napięcie, osąd, zranienie. Tam, gdzie nie ma przebaczenia, nie ma też pokoju.
Każdy z nas ma w swoim życiu relacje, które nie są łatwe. Czasem to są sprawy świeże — jakieś nieporozumienie, trudna rozmowa, słowa, które zabolały. Czasem to są rzeczy, które trwają latami — stare rany, których nie udało się zagoić, żal, który wraca, dystans, który stał się codziennością.
Bywa tak, że człowiek przyzwyczaja się do braku pokoju. Uczy się żyć obok drugiego człowieka, ale już bez bliskości. Uczy się milczeć, żeby nie pogarszać sytuacji. A w środku zostaje ciężar.
Jezus nie przechodzi obok tego obojętnie. On wie, że brak pokoju w relacjach niszczy człowieka od środka. Dlatego przychodzi z miłosierdziem — nie po to, żeby osądzić, ale żeby pojednać. Pokazuje, że przebaczenie nie jest słabością, ale siłą. Że jest drogą do wolności.
Przebaczenie nie jest łatwe. Czasem wydaje się wręcz niemożliwe. Jak przebaczyć, kiedy ktoś naprawdę zranił? Jak zrobić pierwszy krok, kiedy druga strona nie chce? Jak wrócić do relacji, która tyle kosztowała?
I tu właśnie potrzebujemy Bożego Miłosierdzia, bo człowiek sam z siebie często nie potrafi. Potrzebuje łaski, która przekracza jego możliwości. Potrzebuje spojrzenia Jezusa, który mówi: „Ja pierwszy ci przebaczyłem”.
Może dziś Jezus zaprasza nas do konkretnego kroku. Nie od razu do rozwiązania wszystkiego, ale do decyzji serca. Do tego, by przestać pielęgnować żal. Do tego, by zacząć modlić się za tę osobę. Do tego, by otworzyć w sobie choćby małą przestrzeń na pojednanie.
(Chwila ciszy)
Jezu, Ty znasz nasze relacje. Znasz to, co trudne, pogmatwane, bolesne. Przyjdź ze swoim miłosierdziem tam, gdzie po ludzku już nie ma siły. Naucz nas przebaczać. Naucz nas rozmawiać. Naucz nas kochać mimo zranień.
Dotknij naszych rodzin. Dotknij małżeństw, które przeżywają kryzys. Dotknij relacji między rodzicami a dziećmi. Dotknij wspólnot, w których pojawiły się podziały.
Daj nam serca zdolne do pojednania. Uczyń nas narzędziami Twojego pokoju.
Jezu, ufamy Tobie.
POKÓJ NA ŚWIECIE
Dzisiejsza modlitwa prowadzi nas jeszcze dalej — poza nasze osobiste życie, poza nasze relacje, ku całemu światu. Światu, który tak bardzo potrzebuje pokoju.
Żyjemy w czasie, kiedy słowo „pokój” brzmi inaczej niż kiedyś. Nie jest już czymś oczywistym. W wielu miejscach świata ludzie budzą się każdego dnia z lękiem. Nie wiedzą, czy będą bezpieczni. Nie wiedzą, co przyniesie jutro. Tracą domy, tracą bliskich, tracą poczucie bezpieczeństwa.
Można odnieść wrażenie, że zło ma dziś wiele przestrzeni, że nienawiść łatwo się rozprzestrzenia, że człowiek potrafi bardzo szybko odwrócić się od drugiego człowieka.
Właśnie w takim świecie Bóg nie przestaje działać. Jego miłosierdzie nie ma granic. Ono może dotknąć każdego serca — nawet tego najbardziej zamkniętego. Ono może przemienić historię człowieka.
Dlatego nasza modlitwa ma sens. Nawet jeśli wydaje się mała. Nawet jeśli nie widzimy od razu jej owoców. Modlitwa jest realną siłą. Jest wołaniem, które dociera do Boga.
(Chwila ciszy)
Panie Jezu, powierzamy Ci dziś świat. Powierzamy Ci wszystkie miejsca, gdzie trwa wojna. Powierzamy Ci ludzi, którzy żyją w strachu. Powierzamy Ci tych, którzy cierpią, którzy płaczą, którzy stracili nadzieję.
Dotknij serc tych, którzy podejmują decyzje. Obudź w nich sumienie. Zatrzymaj spiralę przemocy. Daj odwagę do szukania pokoju.
Prosimy Cię też o coś więcej — o przemianę ludzkich serc, bo wiemy, że prawdziwy pokój zaczyna się tam, gdzie człowiek uczy się kochać.
Daj światu pokój. Pokój, który będzie nową drogą. Pokój, który będzie oparty na prawdzie, sprawiedliwości i miłosierdziu.
Jezu, Tobie powierzamy cały świat. Ufamy, że jesteś obecny także tam, gdzie po ludzku wydaje się to niemożliwe.Jezu, ufamy Tobie.
AKT ZAWIERZENIA
Jezu Miłosierny, stajemy przed Tobą z tym wszystkim, co przynosimy w naszych sercach. Z naszym niepokojem, naszymi relacjami, naszym spojrzeniem na świat. Niczego nie chcemy zatrzymać dla siebie.
Zawierzamy Ci nasze życie. Zawierzamy Ci nasze rodziny. Zawierzamy Ci nasze parafie. Zawierzamy Ci wszystkich, których nosimy w sercu.
Ulecz to, co zranione. Uspokój to, co niespokojne. Pojednaj to, co podzielone. Naucz nas żyć miłosierdziem na co dzień — w naszych słowach, decyzjach i postawach.
Daj nam pokój serca. Daj pokój całemu światu.
Chcemy ufać Tobie bardziej niż naszym lękom. Wierzymy, że Twoje miłosierdzie jest większe niż każde zło.
Jezu, ufamy Tobie.
(Śpiew na zakończenie)
WEZWANIE DO MODLITWY WIERNYCH
Módlmy się za świat pogrążony w niepokoju i wojnach, aby Jezus Miłosierny obdarzył ludzi łaską trwałego pokoju, przemieniał serca pełne nienawiści, umacniał pragnienie zgody i prowadził wszystkie narody ku pojednaniu i wzajemnemu szacunkowi.





