- Nocą, Ogród Oliwny – śpią twardo wszyscy uczniowie,* Czuwa w bólu ogromnym i cierpi za nas Bóg – Człowiek.
Ref: Ojcze, jeśli możliwe, * oddal ode mnie ten kielich * Ojcze, jeżeli trzeba, * Chcę Twoją wolę wypełnić.
- Nocą, klęczę przed Tobą, * Ucichły auta, tramwaje, * Wszystko w życiu zawodzi, * Jedynie Ty pozostajesz.
- Nocą, patrzę przez okno, * Na skrawek nieba chmurnego, * Tyle w życiu cierpienia, * Lecz nie śmiem pytać: „Dlaczego?”
***
Panie Jezu, * Ty jesteś Miłością, * która jest silniejsza niż śmierć! * Nie ma takiego ognia,* którego żar dorównałby temu żarowi miłości, * który płonie w Twoim Sercu, * Najświętszej Eucharystii. * Faktem jest jednak i to,* że człowiek może uodpornić się* na ten Boski ogień miłości.* Im mniejsza jest nasza wiara,* tym zimniejsze jest nasze serce * i tym mniejsza jest nasza wrażliwość * na Twój dar, Panie.
***
- Oto Jezus umiera, * uważaj grzeszniku, * śmierć Mu oczy zawiera, * zapłacz niewdzięczniku.
Refren: O grzechy ludzkie, * wyście to sprawiły, * Pana swojego * złośliwie zabiły.
2. Oczy krwią zasłonione, * twarz pięściami starta, * włosy potem zwarzone, * głowa cierniem zdarta. Ref.
3. Ręce gwoźdźmi przeszyte, * serce rozpłatane, * nogi na krzyż przybite, * żyły poszarpane. Ref.
***
- Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił? * W czymem zasmucił, albo w czym zawinił? * Jam cię wyzwolił z mocy faraona, * a tyś przyrządził krzyż na me ramiona.
2. Ludu, mój ludu… Jam cię wprowadził w kraj miodem płynący, * tyś Mi zgotował śmierci znak hańbiący.
4. Ludu, mój ludu… Jam dla cię spuszczał na Egipt karanie, * a tyś Mnie wydał na ubiczowanie.
6. Ludu, mój ludu… Morzem otworzył, byś szedł suchą nogą, * a tyś Mi włócznią bok otworzył srogą.
8. Ludu, mój ludu… Jam ciebie karmił manny rozkoszami, * tyś Mi odpłacił policzkowaniami.
11. Ludu, mój ludu… Jam ci dał berło Judzie powierzone, * a tyś Mi wtłoczył cierniową koronę.
12. Ludu, mój ludu… Jam cię wywyższył między narodami, * tyś Mnie na krzyżu podwyższył z łotrami.
***
Dzięki Ci, Boski Zbawicielu, * dzięki za tyle Miłości. * Dzięki, żeś przyjął na Siebie dobrowolnie smutek * dla dobra mej duszy. * Dzięki, za wszystkie radości, * które przez Eucharystię użyczasz duszom, * przyjmującym Cię żarliwie.
***
- O mój Jezu w Hostii skryty, * na kolanach wielbię Cię. * W postać chleba Tyś spowity, * Bóstwo Twoje kryje się. * Ty, co rządzisz całym światem, * me zbawienie w ręku masz; * tu, przed Twoim majestatem, * aniołowie kryją twarz.
2. O światłości przysłoniona, * rzuć mi Twój promienny blask. * O dobroci nieskończona, * otwórz dla nas skarby łask. * Chlebie życia przeobfity, * nasyć duszy mojej głód. * Boski ogniu tu zakryty, * rozgrzej serca mego chłód.
3. Jezu, Tyś jest Zbawicielem, * ustrzeż mnie od zgubnych dróg. * Bądź mi siłą i weselem, * boś w tej Hostii żywy Bóg. * Dla miłości Matki Twojej * racz wysłuchać prośbę mą: * bądź miłością duszy mojej, * nie gardź moją cichą łzą.
***
Przebacz Jezu, * że tak źle korzystałem z rad Twoich,* przebacz, że tak mało współczułem z Tobą * w tym smutku śmiertelnym, * którego w znacznej części jestem powodem. * Przebacz, że szukałem zadowolenia mych zmysłów,* przekraczając Przykazania Boże. * Przebacz duszom, * które w tej chwili cierpią ogień czyśćcowy * za grzeszne zadawalanie zmysłów. * Na wynagrodzenie za wszystkie moje grzechy, * oraz grzechy mych braci, * ofiaruję Ci Ojcze Miłosierny smutek śmiertelny * Najukochańszego Syna Twego * i łzy jego w tym smutku przelane, * które Aniołowie pozbierali, by je przechować w Niebie. * Obiecuję Ci, o Boski Zbawicielu, * że przy pomocy Łaski Twojej * nie zasmucę już nigdy Twej Najświętszej Duszy,* że będę opłakiwał grzechy swoje * i grzechy braci moich, * osobliwie te, które zostały popełnione * przeciwko Twej Boskiej Osobie,* Utajonej w Przenajświętszym Sakramencie.* O żebym mógł * przez uczestnictwo w Twym smutku śmiertelnym * tu na ziemi uweselić Duszę Twoją, * a kiedyś żyć z Tobą * w rozkoszach niebieskich.
***
- Dałeś nam przykład, o Jezu, * czterdziestu dni umartwienia; * aby w nas ducha odnowić, * wymagasz postu i skruchy.
2. Stań więc pośrodku Kościoła * i spójrz na jego pokutę; * Ciebie pokornie prosimy, * byś przez nią z grzechu nas obmył.
3. Zło popełnione w przeszłości * niech Twoja łaska zniweczy; * chroń nas od dalszych upadków * i otocz swoją opieką.
4. Daj przez doroczną pokutę * dostąpić win odpuszczenia, * byśmy z radością czekali * na światło Nocy Paschalnej.
5. W Trójcy jedyny nasz Boże, * niech Ciebie wszechświat wysławia; * pieśń nową Tobie śpiewamy * za odrodzenie przez łaskę. Amen.
****
Pan Jezus jest smutny. W: Daj, o Jezu,* ażebym ja, Twój uczeń * przyjmował chętnie z radością, * z miłości ku Tobie, * wszystkie ciężkości życia tego. K; Pan Jezus jest smutny, bo przyjął na Siebie postać grzesznika. W: Spraw, o Jezu, * by mi tak, jak Tobie, * grzechy moje w całej swej brzydocie * stały zawsze przed oczyma. * Nie dopuść, bym kiedykolwiek * szukał pociechy w grzechu…, *ale niech się go zawsze obawiam. K; Pan Jezus jest smutny i całą Swą pociechę znajduje w modlitwie. W: Spraw, Jezu,* bym Cię w tym naśladował. *W mych cierpieniach * nie będę się udawał do stworzeń po pociechę, * bo tam na próżno szukałbym jej.* Ciebie, o Jezu, * przebywającego w Eucharystii * będę o nią błagał * dla mego biednego serca * w ciężkich chwilach życia. * O Przenajświętsze Serce Pana Jezusa * mojego Zbawcy, * Ty samo będziesz moją radością * i moją pociechą . K; Pan Jezus jest smutny, ale modli się i w modlitwie znajduje pociechę. W: Daj Jezu, by moja dusza * nie była zbyt długo pogrążona w smutku, * ale niech się pociesza rychło * i umacnia przez miłość, * pod życiodawczymi promieniami* Twej Boskiej Eucharystii…





