- O mój Jezu w Hostii skryty, * na kolanach wielbię Cię. * W postać chleba Tyś spowity, * Bóstwo Twoje kryje się. * Ty, co rządzisz całym światem, * me zbawienie w ręku masz; * tu, przed Twoim majestatem, * aniołowie kryją twarz.
2. O światłości przysłoniona, * rzuć mi Twój promienny blask. * O dobroci nieskończona, * otwórz dla nas skarby łask. * Chlebie życia przeobfity, * nasyć duszy mojej głód. * Boski ogniu tu zakryty, * rozgrzej serca mego chłód.
3. Jezu, Tyś jest Zbawicielem, * ustrzeż mnie od zgubnych dróg. * Bądź mi siłą i weselem, * boś w tej Hostii żywy Bóg. * Dla miłości Matki Twojej * racz wysłuchać prośbę mą: * bądź miłością duszy mojej, * nie gardź moją cichą łzą.
Jezu Najsłodszy! * Wierzę, że tu w Przenajświętszym Sakramencie * obecny jesteś jako Bóg i jako Człowiek * w jednej Boskiej Osobie. * Tu pod postacią chleba * w tej małej i nikłej Hostii * ukrywasz Bóstwo Twoje, * Ciało, Krew i Duszę Twoją Przenajświętszą. * Uwielbiam bezmiar Majestatu Twego Bożego * i Nieskończoną Doskonałość Cnót Twojego Serca * i z Matką Twoją Najświętszą * łączę się w tym uwielbieniu, * które Ona nawiedzając Św. Elżbietę * w rozradowaniu ducha wyśpiewała * w przedziwnym hymnie Swoim:
Wielbij duszo moja Pana!*
I rozradował się duch mój * w Bogu, Zbawicielu moim. *
Bo wejrzał na niskość służebnicy swojej: * albowiem oto odtąd *
błogosławioną mię zwać będą * wszystkie narody. *
Albowiem uczynił mi wielkie rzeczy, * który możny jest i Święte Imię Jego.*
A Miłosierdzie Jego od narodu do narodu, * bojącym się Jego.
Uczynił moc ramieniem swoim, * rozproszył pyszne myśli serca ich.
Złożył mocarze z stolicy, * a podwyższył niskie. *
Łaknące napełnił dobrami, * a bogacze z niczym puścił.
Przyjął Izraela sługę swego, * wspomniawszy na Miłosierdzie Swoje.
Jako mówił ojcom naszym, * Abrahamowi i potomstwu jego na wieki”
Chwała Ojcu i Synowi * i Duchowi Świętemu. *
Jak była na początku, * teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.
***
Chwała Trójcy Przenajświętszej, * Trzem Osobom w Jedności Bóstwa, * które uwielbiamy w Przedziwnej Tajemnicy * Najświętszej Eucharystii.
***
- Zbliżam się w pokorze i niskości swej; * wielbię Twój majestat skryty w Hostii tej. * Tobie dziś w ofierze serce daję swe; * o utwierdzaj w wierze, Jezu, dzieci Twe.
2. Mylą się, o Boże, w Tobie wzrok i smak; * kto się im poddaje, temu wiary brak; * ja jedynie wierzyć Twej nauce chcę, * że w postaci Chleba utaiłeś się.
3. Bóstwo swe na krzyżu skryłeś wobec nas; * tu ukryte z Bóstwem Człowieczeństwo wraz; * lecz w Oboje wierząc, wiem, że dojdę tam, * gdzieś przygarnął łotra: do Twych niebios bram.
4. Jak niewierny Tomasz Twych nie szukam ran, * lecz wyznaję z wiarą, żeś mój Bóg i Pan. * Pomóż wierze mojej, Jezu, łaską swą, * ożyw mą nadzieję, rozpal miłość mą.
5. Ty, coś upamiętnił śmierci Bożej czas, * Chlebie życia, życiem swym darzący nas, * spraw, bym dla swej duszy życie z Ciebie brał, * bym nad wszelką słodycz Ciebie poznać chciał.
6. Ty, co jak pelikan, krwią swą karmisz lud, * przywróć mi niewinność, oddal grzechów brud. * Oczyść mię krwią swoją, która wszystkich nas * jedną kroplą może obmyć z win i zmaz.
7. Pod zasłoną teraz, Jezu, widzę Cię; * niech prag nienie serca kiedyś spełni się: * bym oblicze Twoje tam oglądać mógł, * gdzie wybranym miejsce przygotował Bóg.
Racz pozostać ze mną, Jezu, * ponieważ ta noc życia * jest tak bardzo pełna niebezpieczeństw * i ja tak bardzo potrzebuję Ciebie. *
Racz udzielić mi tej łaski, * abym, jak Twoi uczniowie – * mógł Cię poznać „przy łamaniu chleba”. * Racz sprawić, * by to zjednoczenie eucharystyczne * mogło być światłem, * które rozproszy ciemności, * siłą podtrzymującą mnie * i uświęcającą moją duszę. * Racz pozostać ze mną, Panie, * bym, gdy śmierć nadejdzie * jeśli nie będę mógł być z Tobą * rzeczywiście zjednoczony w Komunii świętej * pragnął wówczas pozostawać w zjednoczeniu z Tobą * przynajmniej przez łaskę i miłość. *
Racz pozostać ze mną Jezu! * Nie proszę Cię o Boskie pocieszenie, * ponieważ nie zasługuję na nie, * ale żebrzę Ciebie całą moją mocą * o dar Twej najświętszej obecności. * Racz pozostawać ze mną, Panie – * Ciebie jedynie błagam o miłość, * o łaskę, o silną wolę, o serce, o ducha, * abym Cię kochał. * Ciebie nad wszystko kocham!*
Dozwól mi błagać Cię * nie o jakąś nagrodę, * lecz jedynie o wzrost tej miłości, * aby była prawdziwa i mocna * w codziennym moim życiu. * Nie proszę Cię o nic więcej, * tylko o to, abym Cię kochał na ziemi * całym sercem * i trwał z Tobą w najdoskonalszej miłości * przez całą wieczność!
***
okaż nad nami Miłosierdzie Twoje, * bo skruszone serca nasze * i żalem prawdziwym i szczerym za grzechy przejęte, * lękają się obrażać Ciebie * i zasłużyć na słuszny Gniew Twój. * Przepraszamy Cię za winy nasze własne, * przepraszamy za winy tych, * co z naszej przyczyny zgrzeszyli * i za tych, co nam byli powodem do grzechu.* Przepraszamy Cię za winy i grzechy* rodzin naszych, bliskich naszych * i narodu całego. * Przepraszamy za winy i grzechy * ludzkości całej.
***
1.Zbawienie przyszło przez krzyż, * Ogromna to tajemnica, * Każde cierpienie ma sens, * Prowadzi do pełni życia.
Ref: Jeżeli chcesz mnie naśladować, * To weź swój krzyż na każdy dzień. * I chodź ze mną zbawiać świat, * Dwudziesty już wiek.
- Codzienność wiedzie przez krzyż, * Większy, im kochasz goręcej, * Nie musisz ginąć już dziś, * Lecz ukrzyżować swe serce.
- Każde spojrzenie na krzyż, * Niech niepokojem zagości, * Bo wszystko w życiu, to nic, * Wobec tak wielkiej miłości.
***
POŚWIĘCENIE SIĘ PANU JEZUSOWI PRZEZ RECE MARYI.
Przedwieczny Synu Boga, * Któryś się stał Człowiekiem, * o Słodki Jezu, * prawdziwy Boże i prawdziwy Człowiecze, * uwielbiam Cię z najgłębszą czcią i pokorą. * Dzięki Ci czynię, żeś się poniżył * aż do przyjęcia postaci niewolnika, * aby mnie wybawić z okrutnej niewoli szatana. * Przyrzekłem Ci wierność na Chrzcie Świętym * i w dzień mojej pierwszej Komunii Świętej, * ale niestety,* jakże od tej pory * okazałem się niewdzięcznym i niewiernym! * Nie dotrzymałem obietnicy, * nie spełniłem obowiązku;* nie zasługuje na to, * bym się zwał dzieckiem Twoim. * .A ponieważ wszystko we mnie * zasługuje na Twój Gniew, * nie śmiem stanąć przed Majestatem Twoim, * uciekam się przeto * do Przyczyny Twej Najświętszej Matki, * Którąś mi dał za Orędowniczkę. *
Mam nadzieję, że przez Jej Ręce * przyjmiesz moje przyrzeczenia * wierności i poddaństwa.*
O Maryjo, Królowo Nieba i ziemi, * odnawiam dzisiaj przez Ręce Twoje * przyrzeczenia na Chrzcie Świętym uczynione:* wyrzekam się szatana * i wszystkiej pychy jego * i dzieł jego; * oddaję się całkowicie Synowi Twojemu, * aby nieść za Nim mój krzyż * po wszystkie dni życia mego * i być Mu wierniejszym niż dotąd. *
Wobec całego Dworu Niebieskiego * obieram Cię dziś za moją Panią i Matkę; * ofiaruję Ci na własność ciało moje * i wszystkie zmysły, * duszę moją i wszystkie jej władze, * wszystko, co do mnie należy, * nawet zasługi i skutki moich dobrych uczynków * przeszłych, teraźniejszych i przyszłych, * o ile nimi rozporządzać mogę. * Oddaję Ci też prawo stanowienia o mnie * i o wszystkim, co moje, * dla większej Chwały Bożej, * a osobliwie dla uczczenia * Najsłodszego Serca Boskiego Syna Twego. *
O Panno łaskawa, * racz przyjąć moje pragnienie służenia Ci * jako wonną ofiarę. * Przyrzekam być Ci odtąd posłusznym * jak najwierniejszy sługa. * O Matko przedziwna, * racz przedstawić mnie Swemu Synowi * jako Swoją własność, * aby mnie przyjął przez Ciebie tak, * jak mnie przez Ciebie odkupił. *
Matko Miłosierdzia, * racz przyjąć mnie do grona tych, * których kochasz, nauczasz, prowadzisz, żywisz * i strzeżesz jak dzieci Swoje, * jako własność Swoją w czasie i w wieczności. * Amen.
- Daj mi Jezusa, o Matko moja, * Na krótki życia ziemskiego dzień.
W każdym cierpieniu i życiu znojach * Pragnę tej siły, co płynie zeń.
Ref. O daj mi daj! Jezusa daj!
- O złóż go, Matko, do serca mego. * Co pragnie służyć mu dzień i noc.
Ja żyć nie mogę bez Pana mego, * Bo on mi daje wytrwania moc. - O daj mi, Matko, Jezusa Serce, * Daj Jego cało i Jego krew,
Niech mnie ratuje w każdej rozterce, * Niech rzuca w duszę swej łaski siew. - Ja mu w świątyni stóp serca złożę * I za me grzechy gorący ból.
I kochać będę w cichej pokorze, * Bo to mój Jezus, mój Bóg i Król. - A gdy, o Matko, życie przeminie, * Gdy dusza przejdzie wieczności próg, * Daj mi, Maryjo, w niebios krainie * U Jezusowych odpocząć nóg.





